facebook
twitter
Hotel Młyn

Historia i legenda o Młynarzowej

Zabytkowy Zespół Młyna Wodnego

Historia tego obiektu jest związana z płynącą tuż obok rzeczką Kumielą (niem. Die Hommel). Już w okresie krzyżackim podejmowano próby jej gospodarczego wykorzystania, stąd u jej brzegów budowano młyny wodne. Jeden z nich usytuowany na obrzeżu lasów Bażantarni (niem. Vogelsang), otoczony krzakami i zaroślami, został nazwany Strauchmühle, czyli Młyn Krzaczasty.

W przywileju nadanemu Elblągowi w 1246 r., a więc dziewięć lat po założeniu miasta, można pośrednio wnioskować, że należący do Zakonu Młyn Krzaczasty już działał. Dopiero w 1457 r., w podzięce za złożony hołd, wszystkie okoliczne młyny wodne, zostały przez króla polskiego Kazimierza Jagiellończyka, przekazane miastu.

Źródła historyczne mówią, że w dniu 8 lutego 1806 r. Młyn Krzaczasty kupił za 6233 talary i 30 groszy w dzierżawę wieczystą radca komisaryczny, tajny radca handlowy i konsul w Sankt Petersburgu – Gottfried August Abbeg – bardzo zasłużona dla dawnego Elbląga postać.

Pierwotnie Młyn Krzaczasty obejmował jeden budynek wykonany w konstrukcji szkieletowej z użyciem dębu (obecna restauracja) z kanałem rzecznym przy ścianie południowej oraz kołem młyńskim. W XIX w. wykonano w cegle część południową z „domem młynarza” (obecna część hotelowa), zamieniając jednocześnie koło młyńskie na turbinę wodną. Ostatecznie w 1908 r. wzniesiono dobudówkę kończącą rozbudowę obecnie zachowanego zespołu młyna, co potwierdza data wykonana z piaskowca na ścianie budynku.

Przyjmuje się, że wkrótce po śmierci Abbega w 1816 r. Młyn Krzaczasty znalazł się w posiadaniu Friedricha Davida i Juliusza Lickfetta prowadzących firmę „Handlung D. Lickfett & Co” zajmującą się handlem wyrobami młynarskimi. Wartym podkreślenia jest fakt, że Friedrich David Lickfett był jednocześnie długoletnim vice-konsulem Holandii w Elblągu. Młyn pozostał ich własnością do 1881 r., a następnie pojawia się nazwisko rodziny Jochem aż do 1945 r. Obiekt przetrwał w dobrym stanie zawieruchę wojenną, aby po wojnie zostać przejętym przez państwo polskie i zelektryfikowanym.

Wciąż wykorzystywany był zgodnie ze swoim pierwotnym przeznaczeniem jako młyn zbożowy i silos do połowy lat 60-tych. Ówczesny mieszkaniec młyna wspominał, że tak był przyzwyczajony do hałasu turbiny młyńskiej, że gdy młynarz wyłączał ją na niedzielę, to nie można był spać, cisza aż dzwoniła w uszach.

Pod koniec lat 80-tych obiekt został opuszczony. W 1991 r. Zabytkowy Zespół Młyna Wodnego został wpisany do rejestru zabytków.

W 1994 r. Młyn w wyniku pożaru uległ niemal całkowitemu zniszczeniu. Budynek główny został całkowicie pozbawiony dachu i stropów. Pozostały jedynie spalone fragmenty słupów drewnianych, liczne pęknięcia murów i ubytki cegieł, ogólne zawilgocenie oraz popękane i skorodowane stalowe ściągi spinające mury zewnętrzne.

W takim stanie w 1996 r. Młyn kupił Stefan Kotowski, który podjął trud jego odbudowy oraz przystosowania obiektu do celów hotelowych i gastronomicznych.

W zabytkowej fosie panowały warunki zbliżone do jaskini - duża wilgotność i stała temperatura. Dlatego miejsce to upodobały sobie nietoperze - odkryto 40 osobników głową w dół zimujących w fosie. Wstrzymano prace w tym miejscu i wznowiono dopiero na wiosnę, gdy zakończyły sen zimowy. Do dziś lubią wracać, więc lepiej nie zostawiać latem na noc otwartego okna na oścież.

Prace trwały 7 lat, aby w 2003 r. oddać do użytku gości Hotel Młyn.

Legenda o Młynarzu i Młynarzowej

Wojska napoleońskie przybyły do Elbląga w 1807 roku. By nakarmić wielki garnizon zmuszono elblążan do dostawy żywności. Wieczorem do Krzaczastego Młyna (dziś Hotel Młyn***) przybył francuski patrol. Żołnierze kazali dać sobie dobrze jeść i pić, słyszeli bowiem o doskonałych wypiekach Młynarzowej i równie dobrym winie tam pędzonym. Młynarz widząc co się święci gorzko zapłakał. Widział już oczyma duszy puste spiżarnie i piwnice, obrabowany młyn, puste spichlerze na poddaszu.

Miał jednak Młynarz szczęście, którego wcześniej nie doceniał – roztropną żonę. Podała ona do stołu chleby i ciasta: jednym żołnierzom z zepsutej mąki, innym zaś z doskonałej. Jedni Francuzi krzywili się i pluli, inni zaś twierdzili, że mąka nadaje się dla wojska. W ten czas Młynarz podawał zadowolonym dotychczas żołnierzom cienkie i cierpkie wina, zaś złorzeczącym na pieczywo – napitki doskonałe. Podchmieleni i skonsternowani żołnierze nie mogąc dojść do porozumienia wzięli się w końcu za łby. Kwatermistrz garnizonu uznał, że młyn nie będzie podlegał rekwizycji.

Ocalał tedy jako jeden z niewielu obiektów gospodarczych w Elblągu. Na pamiątkę tych wydarzeń, następcy wmurowali kamienne głowy przemyślnej małżonki i przestraszonego młynarza. Po latach znalazły one swe miejsce nad wejściem do Kamiennego Młyna (dziś Restauracji Hotelu Młyn***).

Biblioteka

Budynek w którym dziś mieści się Hotel Młyn Biblioteka**** pierwotnie wybudowano na obrzeżach Starego Miasta jako szkołę. W dawnym Elblągu szkoły nie miały numerów, lecz nosiły określone nazwy, które odwoływały się na ogół do znanych postaci i zdarzeń z przeszłości miasta. Nieprzypadkowo była więc Szkoła Truso, której nazwa nawiązywała do pradziejów miasta i Szkoła Hanzy, której nazwa podkreślała ważne miejsce Elbląga w gospodarce średniowiecznej Europy.

Datę wybudowania Szkoły Hanzy przy ul. Pocztowej 2 (na obrzeżach Starego Miasta) określa w przybliżeniu napis wykonany ołówkiem na stolarce drzwiowej, który został znaleziony już po przeniesieniu tego budynku na ul. Kościuszki, a brzmi on następująco: (po tłumaczeniu) Schikowski, czeladnik ciesielski wykonał to w roku 1879, 24-go czerwca u majstra Dietera Thiessena.

Ciekawa informacja o tej szkole pochodzi z gazety „Elbinger Neueste Nachrichten” z 11.06.1914 r. (…) Z powodu panującego upału, dyrektor tutejszej szkoły dla chłopców mieszczącej się przy ulicy Pocztowej (niem. Poststraße) po raz pierwszy w tym roku zwolnił uczniów z lekcji. Rtęć wskazywała w niektórych klasach 28 i 30 stopni Celsjusza (...).

Do szkoły tej uczęszczał znany elbląski malarz, grafik i poeta – Werner Grunwald oraz Hans-Günther Schrock-Opitz wybitny nauczyciel tańca i założyciel znanej w całej Europie szkoły tanecznej, Honorowy Obywatel Miasta Elbląga.

Po 1945 r. przeznaczenie tego budynku zmieniało się kilkakrotnie, była tu m.in. szkoła podstawowa, a przed przeniesieniem budynku – siedziba Biblioteki Pedagogicznej. Następnie biblioteka została przeniesiona na ul. Św. Ducha i wydawało się, że opuszczony budynek popadnie w ruinę.

Ale na szczęście w 2009 r. został kupiony przez prywatnego inwestora – Właściciela Hotelu Młyn, którego atencja do zabytków jest znana.

Z niezwykłą skrupulatnością Szkoła Hanzy została więc rozebrana i przeniesiona w nowe miejsce. Z rozbiórki pozyskano ok. 75 tys. sztuk cegły, stolarkę drzwiową i. kilkadziesiąt masywnych drewnianych bel stropowych, które wykorzystano do wzorowej rekonstrukcji budynku. Dzisiaj dawna Szkoła Hanzy prezentuje się znakomicie w swej nowej-starej szacie.

W szacownych murach szkoły, w których dawniej pobrzmiewał gwar dziatwy szkolnej, można przenocować w pokoju**** i skorzystać z sanus per aquam (SPA), czyli „zdrowia przez wodę”.